Dziś był dzień książek, zdecydowanie :) Nie dość, że przyszła paczka z Podaja z 3 pozycjami, nie dość, że znów wyczesałam z wystawki bibliotecznej 20 pozycji, z czego jest 9 dla mnie, 3 dla Dori, a reszta pójdzie na Allegro i Podaja, to jeszcze Dori właśnie, synchronicznie przyniosła mi 3 książki w prezencie :))) Szaleństwoi potop literek :))) Mam taką refleksję – kiedy ja to wszystko przeczytam? Chyba czas, żebym zażyczyła sobie potopu innych rzeczy, takich bardziej praktycznych, żeby wreszcie np. skończyć remont kuchni :)