You are currently browsing the category archive for the 'istoty' category.

Głóg :))

Fina

Spacer :)

Mój 20 Tarot, Lovers Path :) Przezent, trafiony, zatopiony, ulubiony :)))

… a tak naprawdę jest tu chyba już ze sto przyjemności :)) Listy, eski, rozmowy :)

Frózia czy też Fruzia, jeszcze nie zdecydowałam, jak pisze się jej imię :) Szara, pręgowana, z wielkimi zielonymi oczyma :)

Miła dziewczyna w barze azjatyckim :)

Ha! :) Udało mi się dostać 2 bilety na wykład Dalajlamy, jaki będzie w Warszawie 11 grudnia :) Bardzo się cieszę, to były jedne z ostatnich – bilety rozeszły się w ciągu 20 minut – można je było odbierać od 8.00 rano, a o 8.20 już były rozdane :)

Polskie Stowarzyszenie Astrologiczne, czyli stowarzyszenie, jakie założyłyśmy z Izą, Miłką i Dori, zostało dziś oficjalnie “klepnięte” przez urząd :) Zobaczymy, mam nadzieję, że będzie dobrze, jest tyle do zrobienie :) A skoro Leszek Weres, Włodek Zylbertal, Piotr Piotrowski są zachwyceni, to wspaniale :)

- Odbieranie faktur i rozmowy toczące się przy tym :)
- bardzo udane wykłady, jestem zadowolona zwłaszcza z nowej grupy tarotowej, nie ma to jak ogniste towrzystwo :)))
- 2 imprezy Andrzejkowe, każda inna, obydwie fajne :)
- przez to wszystko obiad jadłam na mieście, co jest miłe, bo to zawsze jakaś odmiana :))
- mimo że w piątek cały dzień gorączkowałam, to przetrwałam ten weekend, dziś siąkanie nosem w zaniku :))

Urodziny jednej z ulubionych Skorpionic. Szkoda, że tak krótko :)

Wiem, jaki prezent kupię mamie na Gwiazdkę :)

Uśmiech na twarzy mojej małej siostrzenicy :)

Spacer :)

Spacer :)

Bardzo ładne niebo, dziś, pięknie widać cały gwiazdozbiór Oriona, nie tyko sam pas, łatwy do znalezienia, ale i Bellatrix, Betelgezę i  Rigela.

Byłam w sobotę w Muzeum Etnograficznym z okazji Festiwalu Opowieści, jaki organizuje co roku Studnia O.

- Piękne ołówki z wzorkami w etniczne kwiatki :)
- Cudna pocztówka z Pałacem Kultury – czerwoną kurpiowską wycinanką :)

I wreszcie clou programu, czyli :)))
- Fantastyczny wieczór z opowieściami i pieśniami bretońskimi. Patrick Ewen wypada na żywo o niebo ciekawiej, niż to, co widać na Myspace na jego stronie. Fenomenalnie gra na skrzypcach, małym akordeonie i gitarze i doskonale śpiew. Jego opieści były magiczne, podane z odpowiednim wyczuciem dramatyzmu i poczuciem humoru, magiczne. Opowieść o kruku Branie, porachunkach między Bretończykami a Wikingami i dębie – fantastyczna, podobnie historia o człowieku-łodzi, o czarnych diamentach i jeszcze dwie humorystyczne historie o tajemniczym śpiewie i afrykańskim zwierzęciu Oyyg :PPPP :DDD

Bardzo podobało mi się to, że śpiewaliśmy refreny razem z bardem Ewenem, genialny wieczór :)))

- ognie sztuczne :)))
- czekolada,
- kolacja w przemiłym towarzystwie i o rewelacyjnym składzie,
- ploteczki siódmodomowe :PPP.
- 3 boskie książeczki, zwłaszcza ta z perskimi baśniami,
- kakao z kardamonem, cynamonem i innymi przyprawami korzennymi :)))
- dostarczenie wielkiej paki do szpitala,
- rozmowa z tatą,
- dzisiejsze wróżby, hahhaha,
- czytanie w pociągu :)
- mili ludzie, wskazujący drogę,
- just in time :)

Wschodzący Księżyc w pełni po jednej stronie, zachodzące Słońce po drugiej, o 15.00 :)

Topole, które mają liście tylko na samych czubkach gałęzi :)

Wieczór z przyjaciółmi jako całość :)))

Należy każdego dnia posłuchać krótkiej pieśni, przeczytać dobry wiersz, zobaczyć wspaniały obraz i - jeśli to możliwe - wypowiedzieć kilka rozsądnych słów. - Johann Wolfgang Goethe

 

listopad 2009
P W Ś C P S N
« wrz    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30