You are currently browsing the tag archive for the 'astrologia' tag.

Polskie Stowarzyszenie Astrologiczne, czyli stowarzyszenie, jakie założyłyśmy z Izą, Miłką i Dori, zostało dziś oficjalnie “klepnięte” przez urząd :) Zobaczymy, mam nadzieję, że będzie dobrze, jest tyle do zrobienie :) A skoro Leszek Weres, Włodek Zylbertal, Piotr Piotrowski są zachwyceni, to wspaniale :)

Pomyślnie załatwiona sprawa z ZUS-ie – urzędnicy mnie kochają :))) Zawsze mam wszystko załatwiane szybko, skutecznie i bardzo miło :))) To pewnie przez Saturna w IX domu.

Kąpiel pełna soli i olejku pichtowego, a potem cieplutki, rozgrzany na kaloryferze biały szlafrok frotte :) To wszystko po 12 godzinach pracy – rano prowadziłam wykłady, a potem wróżyłam andrzejkowo :) a teraz spać, przyjemność ostatnia dziś. Jutro rano znów wykłady, od 11 do 18.30, a potem kolejny wieczór andrzejkowy, czyli najwcześniej skończę pracę o 20.30. Prawdziwy maraton w ten weekend.

Ryba rafy koralowej, jaką wylałam sobie z wosku na Andrzejki :)))

Faktury do wystawienia wystawione :)

Stawianie kart przyjaciółce i wielki ubaw z tego, co wychodzi :)))

Pyszne kanapki serowo-pomidorowe, na baaardzo ciekawej ciemnopieczywowej bagietce + jajka na twardo.

Ogólnie sprawy siódmodomowe :))

Audycja “Inny świat”, w której byłam dziś gościem w radiu Kampus. Lubię radio :)

Trzy nowe książeczki :)

“Dłonie pełne światła” Barbary Ann Brennan, książka z ćwiczeniami tybetańskimi, od których ponoć wywodzi się Qi Gong i Joga, oraz książka o zaćmieniach Słońca i Księżyca :)

Napisałam wczoraj bardzo dobry tekst o Skorpionie i XIII karcie Tarota :)

- dwie imprezy pod rząd w weekend,
- straszliwie tajny projekt, przynajmniej przez najbliższy miesiąc :P
- dwie przemiłe pogawędki w Herbathei :)
- prezenty: 2 kamienie z Islandii. Są czarne i są lawą :) Bardzo ciepła energia :) Dzięki Heklo :)
- złoty woreczek :)
- Tarot Morgan-Greer + książka do niego :)))
- czekolada :)
- Kolor Magii – 87-letni Cohen Barbarzyńca jest niezły w wersji filmowej ;)
- rozmowa z bratem i prezent dla niego – miał urodziny :)
- pewne dziękuję :)
- są zgłoszenia na kurs astrologii i Tarota, jakie zaczynamy prowadzić od połowy listopada,
- spotkanie w autobusie, a raczej już poza autobusem :)))
- mrumrumru Kocura :)

Kolejna książeczka o astrologii, o Słońcu  i Księżycu tym razem :) Aaa, i jeszcze pożyczone Luminaries na ten sam temat, tyle że głębsze :)

Następna książka o astrologii, tym razem elekcyjnej :)

Ten weekend był bardzo zajęty i bardzo fajny :)

- odpaliłyśmy z Dori pierwsze zajęcia w tym roku z astrologii i Tarota – to niesłychanie przyjemne, patrzeć, jak ludzie cieszą się z zajęć i z programu, jaki im przedstawiłyśmy :))) Kocham uczyć :)))

- zielone i fioletowe winogrona, tak jak na obrazku obok (dziewiątka monet),

- herbatka ze świeżego imbiru z cytryną :)

- przyjemnie popatrzeć na parę zaprzyjaźnionych Skorpionów, które się odnalazły parę lat temu i widać, że są ze sobą bardzo szczęśliwe :)))

- polało się wiele wybornego czerwonego wina, cała imprezka była niezła :)

- już się cieszę na myśl o pewnym wodnikowym przedsięwzięciu,

- chodziłam w czerwonych rajstopach :)

- dostałam bardzo miły list,

- włosy mi się świetnie układają :))

- dwa pręgowane koty zaprzyjaźnionej czarownicy namiętnie zasiedlały mój podołek, co w momencie, kiedy ma się okres, działa kojąco; kocia bioterapia jest najskuteczniejszą bioterapią, jaką znam :)

- dostanę 18 Tarota! Koleżanka kupiła go sobie kiedyś, ale wcale nie używała i nie zamierza. Podoba mi się ta talia, nawet zastanawiałam się, czy jej sobie nie kupić :) Popatrzcie na kartę Kochanków, jakie piękne kobiece biodra ma ta kobieta, a facet ma długie włosy i owłosiony tyłeczek :P Bardzo ładna, prosta talia, tutaj można obejrzeć ją całą.

- Miłka zrobiła fantastyczną sałatkę makaronową. Może sobie mieć li i jedynie Marsa w IV domu, a to i tak wystarczy, żeby robiła w kuchni fantastyczne rzeczy typu “coś z niczego”

- Dori ma laptopa :)

- Słońce pięknie świeciło, zwłaszcza w niedzielę w dzień :)

- nowy, wspaniały, Bardzo Tajemniczy Projekt,

- więcej nie pamiętam, kojarzę tylko, że tych przyjemności było więcej, tylko zapomniałam :)

Pobrałam dziś dwa pakiety z Podaja – w sumie 7 książek, z czego cztery to baśnie (Kryłow, Anderson), a trzy to ezoteryka, w tym jedna książka nestora polskiej astrologii, Leszka Szumana :)))

Olejek świerkowy w kominku do aromaterapii i wpłaty kursantek na zajęcia Tarota i astrologii :)

Książki, książki, książeczki :) Odebrane dziś na załączonym obrazku. Trafiłam na fantastyczną aukcję na Allegro, gdzie za 20 książek zapłaciłam 9,9 zł Część już miałam, ale okazuje się, że te są zachowane w dużo lepszym stanie, więc trafią na moją półkę, a dublujące się pozycje, które dotąd tam stały, pójdą na sprzedaż :)

Oto, co dzisiaj przydźwigałam z Ursynowa:

)

Dzisiejszy połów :)

Basen po trzykroć wodny :) Mądrzejszy od Hermesa Trismegistosa, bo karmi nie Merkurego, który świetnie radzi sobie w każdych okolicznościach, lecz stawiający wszystko pod znakiem zapytania Księżyc – człowiek wychodzi z wody zmęczony, zadowolony, z oczyszczonym ciałem emocjonalnym :)

Udana sesja astrologiczna :) Ach, jak ja lubię swoją pracę :) I lubię, kiedy ludzie mówią, ze nie spodziewali się, że tyle usłyszą :)

Należy każdego dnia posłuchać krótkiej pieśni, przeczytać dobry wiersz, zobaczyć wspaniały obraz i - jeśli to możliwe - wypowiedzieć kilka rozsądnych słów. - Johann Wolfgang Goethe

 

listopad 2009
P W Ś C P S N
« wrz    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30