You are currently browsing the tag archive for the 'książki' tag.

Książeczki zakupione dziś:

* ” Gwiazdy i planety” – ładnie wydana pozycja, sprawdzi się na zajęciach :) Przyjemnie ją wziąć do ręki :)
* “Nasze cenne życie” Khandro,
* “Flozofowie i mistycy” – rzecz o neoplatoniźmie :))
i  last but not least, “Duchowa mądrość celtyckiego świata” :)

- ognie sztuczne :)))
- czekolada,
- kolacja w przemiłym towarzystwie i o rewelacyjnym składzie,
- ploteczki siódmodomowe :PPP.
- 3 boskie książeczki, zwłaszcza ta z perskimi baśniami,
- kakao z kardamonem, cynamonem i innymi przyprawami korzennymi :)))
- dostarczenie wielkiej paki do szpitala,
- rozmowa z tatą,
- dzisiejsze wróżby, hahhaha,
- czytanie w pociągu :)
- mili ludzie, wskazujący drogę,
- just in time :)

2 francuskie książki – jedna o Qigongu, a druga o malowaniu akwarelami pejzaży :)

Trzy nowe książeczki :)

“Dłonie pełne światła” Barbary Ann Brennan, książka z ćwiczeniami tybetańskimi, od których ponoć wywodzi się Qi Gong i Joga, oraz książka o zaćmieniach Słońca i Księżyca :)

- dwie imprezy pod rząd w weekend,
- straszliwie tajny projekt, przynajmniej przez najbliższy miesiąc :P
- dwie przemiłe pogawędki w Herbathei :)
- prezenty: 2 kamienie z Islandii. Są czarne i są lawą :) Bardzo ciepła energia :) Dzięki Heklo :)
- złoty woreczek :)
- Tarot Morgan-Greer + książka do niego :)))
- czekolada :)
- Kolor Magii – 87-letni Cohen Barbarzyńca jest niezły w wersji filmowej ;)
- rozmowa z bratem i prezent dla niego – miał urodziny :)
- pewne dziękuję :)
- są zgłoszenia na kurs astrologii i Tarota, jakie zaczynamy prowadzić od połowy listopada,
- spotkanie w autobusie, a raczej już poza autobusem :)))
- mrumrumru Kocura :)

Genialna książka o legendach krakowskich, facet naprawdę się postarał – jest sporo odniesień do Celtów, których po VII wieku zaczęli wypierać Słowianie. Np. historia o czarnej królewnie, mieszkającej pod kaplicą benedyktynów. Bardzo ciekawe obserwacje dotyczące kopca Krakusa i Wandy, a równonocy i całego ósemkowego cyklu świąt. Przy najbliższej bytności w Krakowie pójdę nie tylko na Wawel, żeby sobie posiedzieć na czakramie, ale i do tej kaplicy, gdzie pewnie czczono Wielką Boginię na długo przedtem, zanim pojawiła się tam kaplica.

Rozmowy w wydawnictwie :)

Książeczki… Znów byłam w księgarni :P Chyba w tym życiu nigdy nie osiągnę pułapu wydawania takiej kasy na ciuchy czy kosmetyki, co na książki :))) Jestem bardzo zadowolona zwłaszcza z jednej dotyczącej medycyny naturalnej, napisanej przez benedyktynów, a także z kolejnych 2 kryminałów Earla Stanleya Gardnera. Dzisiejszy wieczór, po lataniu cały dzień po mieście, polegał na piciu gorzkiej herbaty, jedzeniu różnych dobrych rzeczy, masowaniu rozbitej w autobusie kostki (mam siniaka wielkiego jak dłoń) i lekturze tych dwóch kryminałów :))) O 20.00 skończyłam czytać “Sprawę zielonookiej siostry”, poszłam zaniosłam ją mojemu skorpionicznemu ojcu, który też lubi kryminały, i zabrałam się za “Sprawę blondynki z podbitym okiem”. Już wszystko wiem :P

Przyszły dwie książki z Podaja, w bardzo dobrym stanie – “Jedzta, co chceta” Maji Błaszczyszyn I “Czy wiesz kogo kochasz?” Zuzanny Celmer, a ode mnie też ktoś pobrał jedną z wystawionych pozycji, więc zaraz będę miała znów punkty i znów coś pobiorę :)

Kolejna książeczka o astrologii, o Słońcu  i Księżycu tym razem :) Aaa, i jeszcze pożyczone Luminaries na ten sam temat, tyle że głębsze :)

Książki z Podaja, znowu przyszły trzy – jedna o Tarocie, dwie o ćwiczeniach dla krótkowidzów, buhahha :DDD

Dziś był dzień książek, zdecydowanie :) Nie dość, że przyszła paczka z Podaja z 3 pozycjami, nie dość, że znów wyczesałam z wystawki bibliotecznej 20 pozycji, z czego jest 9 dla mnie, 3 dla Dori, a reszta pójdzie na Allegro i Podaja, to jeszcze Dori właśnie, synchronicznie przyniosła mi 3 książki w prezencie :))) Szaleństwoi potop literek :))) Mam taką refleksję – kiedy ja to wszystko przeczytam? Chyba czas, żebym zażyczyła sobie potopu innych rzeczy, takich bardziej praktycznych, żeby wreszcie np. skończyć remont kuchni :)

Pobrałam dziś dwa pakiety z Podaja – w sumie 7 książek, z czego cztery to baśnie (Kryłow, Anderson), a trzy to ezoteryka, w tym jedna książka nestora polskiej astrologii, Leszka Szumana :)))

Czytanie głupiego kryminału jest bardzo przyjemne, zwłaszcza, jak ma się dziwną infekcję wirusową i jakoś brak siły na inne czynności :)))

Książki, książki, książeczki :) Odebrane dziś na załączonym obrazku. Trafiłam na fantastyczną aukcję na Allegro, gdzie za 20 książek zapłaciłam 9,9 zł Część już miałam, ale okazuje się, że te są zachowane w dużo lepszym stanie, więc trafią na moją półkę, a dublujące się pozycje, które dotąd tam stały, pójdą na sprzedaż :)

Oto, co dzisiaj przydźwigałam z Ursynowa:

)

Dzisiejszy połów :)

Czytam sobie właśnie “Tygrysy morza”: Roberta E. Howarda i znalazłam piękny cytat:

- Nie wygląda na to, by jej duch został okiełznany – zauważył spokojnie Cormac. – Nie byłaby warta złamanego miedziaka, gdyby tak było – odparł Rognar. – Kobieta bez ikry to jak pochwa bez miecza.

To o pewnej księżniczce Brytów :)))

Od wczoraj podajanie pobrali ode mnie aż trzy książki, co oznacza, że za jakiś tydzień, jak przesyłki do nich dojdą, ja będę mogła pobrać 4 książeczki :)))

Gdzieś uciekła, więc ją dopiszę :)

Przeglądanie, jakie książki pojawiły się na Podaju :)

Poszłam dziś do biblioteki, która od czasu do czasu wyzbywa się książek, które uznaje za zbędne i robi taką darmową wystawkę. Obłowiłam się w ponad 20 książek (!), z czego 17 wstępnie wyselekcjonowałam dla siebie, a 5 na podaja :)) Wśród książek, jakie sobie zostawiam, są takie cudeńka, jak “Rozważania o wojnie domowej” Jasienicy, 2 książki Norwida, “Tożsamość Bourne’a” Ludluma, grube tomiszcze z poezjami Byrona, coś Bułyczowa i kilka innych pozycji :)))

)

Książki, książki, książki :)

Dostałam dwie książki – “Kopciuszek była kłamczuchą” Brendy della Casa i przepiękny album “Wild flowers” :))), a sama dałam jedną, ale za to przednią +włoskie wino, które leżakowało sobie od sierpnia zostało skonsumowane w całości, z Glorią Gaynor i T.Love w tle :)))

Jednym słowem, trawestując popularne powiedzenie, książki, wino i pianino :P

Należy każdego dnia posłuchać krótkiej pieśni, przeczytać dobry wiersz, zobaczyć wspaniały obraz i - jeśli to możliwe - wypowiedzieć kilka rozsądnych słów. - Johann Wolfgang Goethe

 

listopad 2009
P W Ś C P S N
« wrz    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30