You are currently browsing the tag archive for the 'muzyka' tag.

Madredeus :)

Immánu El. Wszystko.

Kate The Cat :)

Nie wiem, czemu nikt jej nie zna. Jest boska.

Grechuta. Cały dzień.

Na skale czarnej , spadającej w morze
stoi mój zamek
oplata go galeria w koronki z białego marmuru
w koronki z białego marmuru ?
w koronki z białego marmuru ?
tak !
chciałem coś pisać
co ? co ? co ? co ?
coś dżwięczy jak daleki gong
gong , gong , gong
coś dżwięczy jak daleki gong świątyni
kiedy ? kiedy ? kiedy ?
kiedy , kiedy wieczorne niebo migdałowe
sklepi swą kopułę nad miastem.

Jezabel Sama Beama, doskonała jak zwykle.

Mouthwash Kate Nash :)

The space beetween us” Blu Mar Ten. 105 minut dobrej muzki. Dotąd najbardziej lubiłam ich “Face of the Earth“, teraz przeskoczyłam na ten set :)

Rain Guano Apes

Byłam w sobotę w Muzeum Etnograficznym z okazji Festiwalu Opowieści, jaki organizuje co roku Studnia O.

- Piękne ołówki z wzorkami w etniczne kwiatki :)
- Cudna pocztówka z Pałacem Kultury – czerwoną kurpiowską wycinanką :)

I wreszcie clou programu, czyli :)))
- Fantastyczny wieczór z opowieściami i pieśniami bretońskimi. Patrick Ewen wypada na żywo o niebo ciekawiej, niż to, co widać na Myspace na jego stronie. Fenomenalnie gra na skrzypcach, małym akordeonie i gitarze i doskonale śpiew. Jego opieści były magiczne, podane z odpowiednim wyczuciem dramatyzmu i poczuciem humoru, magiczne. Opowieść o kruku Branie, porachunkach między Bretończykami a Wikingami i dębie – fantastyczna, podobnie historia o człowieku-łodzi, o czarnych diamentach i jeszcze dwie humorystyczne historie o tajemniczym śpiewie i afrykańskim zwierzęciu Oyyg :PPPP :DDD

Bardzo podobało mi się to, że śpiewaliśmy refreny razem z bardem Ewenem, genialny wieczór :)))

Poranek z muzyką klasyczną w RMF Classic :)

Kiedy byłam mała, leciała w radiu piosenka Maryli Rodowicz:

Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet, ściskając w ręku kamień zielony, patrzeć jak wszystko zostaje w tyle…

Zastanawiałam się wtedy, jak to możliwe, żeby kamienie były zielone. Kamienie były szare, brązowe, czasem różowe, ale nie zielone! Nie miałąm pojęcia, że istnieją kamienie szlachetne i półszlachetne i wydawało mi się, że taki zielony kamień musi być niesłychanie magiczny :)

Dziś stałam na peronie, czekając na pociąg, i patrząc na dworcowe światła, rozjaśniające noc, obracałam w ręku agat mszysty. Zielony :) Poza tym w kieszeni był turkus i nefryt :) Ileż jest tych zielonych kamieni, które teraz znam, używam i mam :)

Ach, jakie to miłe, kiedy magiczne marzenie z dzieciństwa staje się rzeczywistością w dorosłym życiu :)

Wieczór z przyjaciółmi jako całość :)))

- Księżyc widoczny w dzień, III kwadra :)
- południowoafrykańskie słodkie wino
- okazuje się, że mój Kocur lubi pić mleko :)
- spacer :)
- mam film ze swoim programem w TV :)
- płytki z fotami i filmami dla przyjaciół :)
- czerwone rajstopy,
- Organza wreszcie ładnie pachnie – to zimowy zapach :)
- Bardzo fajne pokazy sztuk walk na festiwalu sportow walki na Torwarze – podobaly mi się zwłaszcza pokazy szkoły Nama, Klanu, a także Capoeira, Viet Vo Dao i oczywiście taniec z ogniem :))) Lukasz fajnie wyszedł, jego szkoła jest naprawdę dobra :)
- kakao
- Englishman in New York Stinga
- Big Lebowski i Jezabel na dobranoc :P

Within You Without You Beatlesów :)

Madredeus. Słucham i słucham. Jakie to dobre na taki mglisty, szary dzień jak dziś :)

Redsy + ciasteczka z rodzynkami +Zatańcz ze mną + dobre towarzystwo :)

Bardzo dobry film, niesztampowe rozwiązania i Gotan Project w ścieżce dźwiękowej na dokładkę :)

5 Element :) To świetny film, mogę go oglądać i 2 razy pod rząd. Scena, kiedy Leeloo wpada do taksówki Corbena, jest klasycznym początkiem romantycznej znajomości damsko-męskiej ;) Ona opowiada coś ważnego, a on nic nie rozumie poza “BUM”, ale jest absolutnie zachwycony :P Dla panów istotną wskazówką jest to, że wprawdzoe Leeloo rozwala mu samochód w drobny mak :PPP, ale za to ileż on w generalnym rozliczeniu zyskuje dzięki tej znajomości :)*(:

Scena, kiedy Cień rozmawia z Zorgiem, aż temu wypływa krew z trzeciego oka – kapitalna.

Scena, kiedy Corben “negocjuje” z szefem Mangalorów w punkcie dowodzenia luksusowego hotelu kosmicznego :P :P :P :D

W ogóle wszystkie strzelanki są takie, jak trzeba :DDD

Wspaniały pomysł z żywiołami.

To jeden z nielicznych filmów, gdzie tzw. obcy, czyli inne rasy kosmiczne nie są tylko dobre albo tylko złe, są takie i takie.

Protect Life, ten kawałek mnie rozkłada na części pierwsze i składa z powrotem :)

Cały film jest boski, piękny przekaz :)

Mike Mills Air :)

:)

No tak, przez najbliższe parę dni będę słuchać dużo U2 :p Jak wpadnę w ciąg, to piłuję przez parę dni czasem nawet nie jeden zespół, ale i jeden kawałek :)

Należy każdego dnia posłuchać krótkiej pieśni, przeczytać dobry wiersz, zobaczyć wspaniały obraz i - jeśli to możliwe - wypowiedzieć kilka rozsądnych słów. - Johann Wolfgang Goethe

 

listopad 2009
P W Ś C P S N
« wrz    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30