You are currently browsing the tag archive for the 'sen' tag.
Kąpiel pełna soli i olejku pichtowego, a potem cieplutki, rozgrzany na kaloryferze biały szlafrok frotte :) To wszystko po 12 godzinach pracy – rano prowadziłam wykłady, a potem wróżyłam andrzejkowo :) a teraz spać, przyjemność ostatnia dziś. Jutro rano znów wykłady, od 11 do 18.30, a potem kolejny wieczór andrzejkowy, czyli najwcześniej skończę pracę o 20.30. Prawdziwy maraton w ten weekend.
Kąpiel i spać :)
Sok grapefruitowy w kieliszku, Księżyc w pełni na niebie i świadomość, że niedługo pójdę spać :) I rześkie powietrze :)
Dzisiejszy sen. Sen na nowiu w Wadze. Niech tak się stanie :)
Woda nalewająca się do wanny, olejki: bergamota, lawenda i sandał. Pudża Czenreziga w Winampie, herbata z kardamonem w kubku, świeczki. Kasa za imprezę w portfelu :) Potem spać :)
Niech mnie nikt nie pyta, dlaczego przy celtyckich motywach liczenie przeskoczyło mi od 10 do 13. Taki celtycki urok :P
Ok, wpiszę tu dwie rzeczy, których nie mogę realizować w tej chwili, ale które bardzo lubię.
Przyjemność jedenasta:
patrzeć, jak śpi ktoś, kogo się kocha.
Przyjemność dwunasta:
Jeść morelę, która spadła właśnie z drzewa.
Dobry sen.

Najnowsze komentarze