You are currently browsing the tag archive for the 'zmysły' tag.
Tarta szpinakowa :)
Czasem jedno słowo potrafi w człowieku tak wiele rozpalić :)
Odkryłam nowe, cudowne perfumy Lutensa – ach ten jaśmin z nerolą :)))
Strawberry Fields Forever :) Guma do żucia o smaku truskawek :)
Fryzury à la japonaise Padmé Amidali w Gwiednych Wojnach, czysta rozkosz dla oka :) Zresztą te para-egipskie i para-weneckie stroje także :)
Różany dezodorant :) Pasuje do Angela Thierrego Muglera, różanego rzecz jasna :)
Diabelnie gorzka herbata :)
Grzyby zebrane w lesie :)
Niech mnie nikt nie pyta, dlaczego przy celtyckich motywach liczenie przeskoczyło mi od 10 do 13. Taki celtycki urok :P
Ok, wpiszę tu dwie rzeczy, których nie mogę realizować w tej chwili, ale które bardzo lubię.
Przyjemność jedenasta:
patrzeć, jak śpi ktoś, kogo się kocha.
Przyjemność dwunasta:
Jeść morelę, która spadła właśnie z drzewa.
Patrzeć na zdjęcie osoby, którą się kocha :)
Wracać ze sklepu we mgle z półmetrowym makaronem pod pachą, gryząc czekoladowe ciasteczko :)

Najnowsze komentarze